Biegowy Potop Szwedzki

Traktory ruszyły na podbój świata. Ten weekend zdecydowanie nam się przedłużył, a to za sprawą Biegowego Potopu Szwedzkiego, na który wybrała się 8 naszych reprezentantów: Kasia i Daniel Nowiccy, Aneta i Robert Jerzyk, Paulina i Paweł Jerzyk oraz Radek i Kamila Trzcińscy (6 naszych biegaczy i dwójka ambasadorów). Poniżej krótka nasza relacja.

W ostatni dzień września ruszyliśmy na podbój Szwecji. Wieczorem z  portu StenaLine w Gdyni ruszyliśmy promem w kierunku Szwecji do miejscowości Karlskrone. Jeszcze przed wejściem na pokład otrzymaliśmy pakiety startowe, a już na promie odbieraliśmy nasze numery startowe. Następnie odbyło się spotkanie organizacyjne, na którym poznaliśmy plan następnego dnia oraz ambasadorów naszego Biegowego Potopu – stały ambasador wszystkich potopów,czyli Chris Kwacz, znany większości biegaczy ze strony On the move – człowiek zakręcony na punkcie biegania. Gościmi naszego rejsu byli: Angelika Cichocka – mistrzyni Europy na 1500m z Amsterdamu, medalistka halowych mistrzostw Europy oraz Wojciech Kopec – Lekkoatleta, Długodystansowiec, Maratończyk… Jeden z najszybszych biegaczy w Polsce legitymujący się życiówką 2:17 w maratonie. Była okazja posłuchać ich wykładów, a co najważniejsze pogadać twarzą w twarz – naprawdę super ludzie. Po sprawach organizacyjnych wszyscy biegacze bawili się wspólnie na dyskotece.

Następnego dnia po godzinie 7:00 opuściliśmy pokład, by wsiąść w autokary i pojechać na miejsce naszych biegów. Mieliśmy do pokonania około 40km, do szkółki dla biegaczy trenujących biegi na orientację. Urokliwe miejsce nad jeziorem z przepięknymi trasami biegowymi. Mieliśmy do wyboru trzy dystanse: 5km, 10 i 15km. 7 osób pobiegło 10km, tylko Daniel zdecydował się na 5km. Wszystkie trasy były typowo przełajowe, z licznymi podbiegami. Pierwsze trzy kilometry prowadziły szeroką leśną drogą, by następnie wprowadzić nas na szlak wąskiej, bardzo krętej ścieżki pełnej korzeni i kamieni, ale w żaden sposób nie przeszkadzało to biegaczom. Po prostu było pięknie, a dodatkowym plusem tych szwedzkich lasów jest fakt, że jest pełen grzybów – wielu biegaczy sobie odpuściło super wynik na rzecz pełnych rąk grzybów. Wszyscy nasi zawodnicy ukończyli bieg z pełną radością i satysfakcją, a nazwa naszego teamu przyciągała uwagę większości biegaczy i organizatorów. Na wszystkich trzech dystansach wystartowało około 250 biegaczy, a dokładnie biegaczy z pasją, dla których najważniejszy był start, nie do końca wynik – ten bieg miał być czystą przyjemnością, i taki był. Wyników biegu nie podajemy, bo w chwili pisania tego reportażu nie zostały one jeszcze umieszczone online, ale naprawdę nie były on tak istotne 🙂 dodamy tylko, że bieg na 10km wygrał kolega z Gmina Gardeja BiegaKrzysztof Białkowski. Wielkie brawa. W biegu brali również udział zawodnicy Kwidzyn Biega – bardzo miło było spotkać tyle znajomych twarzy na obcej ziemi.

Na koniec po zmaganiach sportowych przyszedł czas na zwiedzanie zorganizowane przez StenaLine. Szwecja jest naprawdę piękna i zachęca do częstych odwiedzin. Wieczorem wróciliśmy na prom, gdzie odbyło się podsumowanie imprezy biegowej, wręczenie nagród oraz dyskoteka pożegnalna.  Mamy nadzieje, że następny wypad uda na się zorganizować jeszcze większą liczbą biegaczy Traktor Team. Polecamy bardzo udział w Biegowym Potopie Szwedzkim – my już zaoraliśmy. Teraz czas małej regeneracji i nabieramy sił na sobotę, na 2. Półmaraton Traktora.

Więcej zdjęć wartych zobaczenia na: www.festiwalbiegowy.pl

« 1 z 2 »