Ostatni weekend października – Gdańsk, Tuchola, Toruń, poszły zButa…

27-28.10.2018 Weekendowe wariactwo Traktorów. W tą jesień nie ma mowy o siedzeniu w domu, biegamy tam gdzie się da!!! Były Maratony, Połówki, Piętnastki, dyszki i Piątki. Było dosłownie wszystko nawet Bieg na Orientację!! Jesteśmy dosłownie wszędzie!!! 

Sobota 27.10.2018 i zacznijmy od 15 km w Tucholi IX Bieg św. Huberta . Tam na starcie 3 Naszych zawodników. Trasa bardzo fajna leśna, oznakowana idealnie, na mecie super jedzenie i najważniejsza domowa atmosfera. Nam udało się wskoczyć na podium. Tomek Hapke jak już biegnie to tylko szybko, na mecie zameldował się jako 16 w open co dało mu 3 miejsce w swojej kategorii. Tuż chwilę za Nim była Wioletta Piórkowska i Irena Koralewska jak zwykle z pięknym uśmiechem dziewczyny reprezentowały czerwone barwy.

W nocy z Soboty na Niedzielę 3 chłopaków spać nie mogło więc pojechali sobie do Gdańska pobiegać. A co kto im zabroni?! Nocna Dycha w Gdańsku startowała o 23:00. Z relacji chłopaków biegło się dobrze nie padło wiał jedynie wiaterek ale taki mały. Bieganie nocą fajnie wyszło bo osiągnęli dobre czasy a jeden nawet pobił rekord życiowy

Paweł Jerzyk 47,40

Rafał Dziedzic 49,19

Mateusz Bogusz 49,23

W Zblewie na I Uliczny Bieg Na 100-lecie Odzyskania Niepodległości wystartował Kacper Daniel na dystansie 5,1 km trasa bardzo pagórkowata nie należała do najłatwiejszych, ale On się nie poddał i biegł i dobiegł na 7 pozycji na 70  zawodników. Bieg był organizowany po raz pierwszy ale wszystko było ok. Kacper uzyskał wynik 20,00.

Niedziela i tu nagle ulewa, zimno, wieje ale to nie zatrzymało Naszych zawodników w domu pod pierzyną. Amber Expo i bieg na piątkę a tam na starcie zawsze pozytywna Patrycja Nowicka dobiegła z czasem 31,15

Kasia Nowicka, Magda Zielińska, oczywiście Nasza Irenka Koralewska (w sobotę machnęła 15 w Tucholi było jej mało), Daria Wojciechowska oraz Marcin Rządca wystartowali w Półmaratonie, choć na nogach powinni mieć gumaki biegli, biegli i dobiegli.

Kasia z nowym rekordem na mecie pokonała szaleńczy wiadukt 1,59,43

Magda leciała w trupa miała być życiówka i była 1,52,06

Irena- magia i jej magiczny uśmiech po przebyciu ponad 21 km

Daria, drugi półmaraton w życiu i również życiówka 2:21:58

Marcin, który na ponad 3000 zawodników uplasował się na 131 miejscu OPEN z czasem 1:27:19

Z Buta edycja w Benowie

Dwóch takich co poszło w las, to nie bajka mamy w drużynie braci Głowala którzy uwielbiają w nocy chodzić po lesie i szukać i tak chodzą czasem biegną i szukają, z latarkami, kompasem , ale nie grzybów tylko punktów kontrolnych i wiecie co robią To najlepiej. Zawsze pudło na nich czeka. Marek przeszedł 31 km choć trasa liczyła 25 km i znalazł wszystkie punkty w czasie ok 5 h i zdobył 2 miejsce open a jego brat Piotr również błądził 31 km w czasie ok 6 h i znalazł te wszystkie punkty i dało mu to 3 miejsce open. Chyba ich wilki goniły bo chłopaki nie mieli sobie równych. Siła tkwi w Głowalach, lasy są ICH!

Na koniec Nasze 3 perełki w Toruniu na Maratonie

Mariusz Pypeć, Bogdan Rycąbel i Grzegorz Trzciński zakończyli sezon z maratonem na koncie. Choć nie było lekko (kurna to Maraton on musi boleć) zameldowali się mecie z dobrymi wynikami.

Jako pierwszy wbiegł Mariusz Pypeć z czasem 3.21 nie był z siebie zadowolony ale nie jest maszyną dał z siebie tylena ile zdrowie pozwoliło i to się chwali trzeba słuchać własnego organizmu. Chwilę za Nim był Bogdan Rycąbel z czasem 3.37 i pobił swój rekord, stawkę traktorów zamknął Grzegorz z czasem 4.14 wbiegł na metę i był tym wynikiem bardzo zadowolony choć rekordu nie pobił.

Wszystkim Naszym zawodnikom serdecznie gratulujemy!!!!

Autor tekstu: Kasia Stremel, zdjęcia własne i znalezione w internecie